Addis Abeba cierpi na braki wody, dlatego od 3 dni w kranach sucho. W naszym kompoundzie czasem sie to zdarzalo, ale zwiazane bylo z brakiem pradu, przez co nie dzialala pompa. Ale zawsze na dole, w scianie w kranie woda byla. A teraz? Sucho. Niente. Nie kapie nawet.

Pierwsza reakcja:

 - eee. Ok. Zdarza sie. Po poludniu wlacza.

Reakcja po poludniu:

 - co jest?

Reakcja na drugi dzien:

 - Chce do domu! Co za kraj.

Reakcja na trzeci dzien:

 - Nie no! Dlaczego ci Etiopczycy nic nie robia. Nikt sie nie buntuje? Gdzie tu sie dzwoni?

 

Addis Ababa suffers currently from water shortages. The taps have been dry for 3 days recently. It happened few times in our compound as there was no electricity and the water pomp was not working. However there was always water in the wall in the municipality tap, let’s say. And now? Dry. Niente. Not even a drop.

My first reaction:

 - Eeee, ok. czygyr jellem. Happens. It will be back in the afternoon.

My reaction in the afternoon:

- What the hell..?

My reaction the following day:

 - I want to go home! What a country!

My reaction – day three.

 - Oh, no! Why Ethiopians are doing nothing? Nobody complains! Where can I make a phone call?

 

No i z mojego rzucania nici. Na miescie plotkuja, ze sytuacja potrwa do czasu gdy przyjdza jakies wieksze deszcze a tych nie widac.

Mozna tez pojechac ze zbiornikiem do Ministerstwa Wody i ZAKUPIC teze.

I nasuwaja mi sie takie wnioski. Gospodarka wodna Etiopii to jakas popierdulka. 75% wody z rzek splywa do panstw osciennych. System irygacyjny zaden. 80% energii czerpie sie z hydroelektrowni, 20% z zasobow geotermalnych. Skoro nie ma wody na codzienny uzytek, znakiem tego niedlugo na amen wylacza prad.

 

All in vain. The gossip says that the situation will last till some bigger rains come, and these, well, slowly, very slowly are coming to the sky of Addis.

Well, one can take a tank and go to the Ministry of Water Resources and there BUY water.

Great. I came to the following conclusions. Water management in Ethiopia is ridiculous. 75% of rover waters flow to the neighboring countries. Irrigation system – none, or very very poor. 80% of country’s energy is produced by hydropower stations and the rest 20% by geothermal resources. While there is no water for everyday utilities it means that the electricity will be switched off soon and there will be a big blackout. One can shoot a horror movie with this.

 

A ministerstwo? Zadnej wiadomosci. Tak jakby nic sie nie stalo. Mowia jedynie: there is a water shortage in the country i beka! W gazetach nic. Czy tym ludziom to nie przeszkadza? Dlaczego nie ma inicjatywy obywatelskiej? Dlaczego sie nie dopytuja? Dlaczego nie skladaja skarg? Dlaczego nie domagaja sie dostarczenia rzeczy, ktore im sie naleza z racji placenia podatkow itd. Itp? Nigdy tego nie zrozumiem. Tego – nic-nie –robienia. Przyznaja, ze jest czygyr, ale zeby „wziac sprawy w swoje rece”? Skad taki brak wiary we wlasne mozliwosci i sile sprawcza w tym narodzie?

 

And the ministry? No comment. Like nothing happened. They just say: there is water shortage in the country and beka! Nothing in newspapers on the subject. Doesn’t it bother people at all? Why there is no citizens’ initiative? Why aren’t they posing questions? Why don’t they complain? Why aren’t they demanding things, which they are submitted to through paying taxes? Etc. I will never ever understand this. This no-do thing. They admit: chigir alle, gin they don’t do anything. Where does it come from, this lack of self confidence and ability to change something in this nation?

 

No ale ja tu sobie pomszcze, a wody nie ma. Trzeba z tym jakos zyc. Czlowiek sie uczy i zaczyna kombinowac. Uczy sie jak sie umyc w misce do 1/4 napelnionej woda. trzeba to przemyslec, zeby wszystko bylo cacy i jednoczesnie zeby wody nie zamrnowac. A co zrobic z woda juz zuzyta? I tutaj mnie olsnilo. Dlaczego do cholery nie stosuje sie zamknietego obiegu wody, tak zeby woda szara, tj. po osobistej higienie i np. myciu naczyn nie byla zuzywana do splukiwania toalety. Wiem, ze jest taki system, ale dlaczego nie stosuje sie go nagminnie?

Ile to oszczednosci? Przeciez na splukanie toalety idzie 6 litrow wody. Na jedno splukanie.

Rodzino….szykujcie sie na zdeterminowane podejscie do sprawy jesli chodzi o renowacje. Tam bedzie system zamkniety. Ja juz doswiadczona w racjonowaniu pradu i wody, zatem bede szukac. Moze to kosztowac troche wiecej, ale przeciez na dluzsza mete sie oplaci. Tym bardziej, ze Polska juz niedlugo ponoc bedzie doswiadczala takich problemow jak Etiopia. A tym, ktorzy od malenkosci byli przyzwyczajeni do luksusu posiadania biezacej wody i elektrycznosci ile fabryka dala, bedzie trudno, oj, trudno.

 

Anyway, I’m wining here while there is no water. One has to live somehow without it. But how? Well, you learn new things, you discover how many things you can do without thinking of it earlier. I’ve learned how to wash myself in the bowl filled with 1/4 of water. You have to think everything over, to be clean and not to waste the water. And what to do with water once used? well, I had an Asuncion here. Why damn it, there is no closed water system in our households? The gray water – after personal hygiene and washing dishes for example, can be used later on to flush the toilet, right? How much do you save? Count it. Every flush uses 6 liter of water at least. One flush!

Familio….. prepare yourself for new Daria’s ideas when it comes to renovation. We are going to fix there closed sewage system. Me, experienced in water and electricity saving will look for funds and programs and technologies. It may cost a little bit more but in a long run it’s saving, right? Considering Poland is going to suffer soon from water and electricity shortages. And those who have got used to luxury of having running water  all the time, and electricity twenty for seven, will suffer.

 

zapasy-wody

to jeszcze pare fotek

marzec 28, 2009

langano-saban-lodge_162

langano-saban-lodge_19

langano-saban-lodge_361

langano-saban-lodge_43

z-familia

Z gazet

marzec 26, 2009

Etiopia ma koleją prywatną linię lotniczą – Air Ethiopia. Obsługuje narazie loty do Mekele i Bahyr Daru. I jest operational jak to napisali. Z 27 prywatnych linii lotniczych tylko 3 są operational.

Fabryka Coca-Coli zamknięta! Nie ma dewiz na kupno chemii do produkcji. W mieście od 2 tygodni nie ma coli.

Meles stwierdzil, ze nie powie członkom parlamentu ilu zolnierzy zginelo w Somalii, bo parlament nie musi tego wiedziec.

Już 3 raz w Addis odbywa się festiwal filmów dokumentalnych.

http://www.addisfilmfestival.org/

Deborah Ghirmai robi dobra robote. W tym roku pod hasłem „Hidden Heroes”. Generalnie fajna sprawa. Staram się chodzić każdego dnia, o ile pozwoli praca i siły witalne. Kazdego dnia jest inny temat przewodni. Była więc muzyka i filmy o zespole z RPA – Lady Smith Black Mombazo – kto nie zna radze sie zapoznac z tworczoscia panow. Mlaski, kanony, glosy panow i taniec powalaja na kolana. Byl tez film o chorze wieziennym w RPA, ktory przygotowuje sie do konkursu chorow wieziennych. Czujecie? Zwoza z calego kraju wiezniow na jedna sale i ci spiewaja. I taka mala obserwacja. Na tejze sali nie bylo ani jednego bialego wieznia. Ciekawe, czy w RPA w ogole nie ma bialych wiezniow czy ci, ktorzy sa po prostu spiewac nie umieja? Nastepnego dnia byl Gender. Trafilam tylko na dyskusje. Poziom dyskusji powiedzmy wysoki, ale to jakie oni zadaja pytania to witki opadaja. Etiopczycy generalnie lubia mowic i sie wypowiadac, udawac bardzo madrych, zatem przedstawie scenke, zeby oddac atmosfere: Kino Sebastopol. Ciasno, duszno. Na scenie siedza 2 panie z Fundacji Boella. Na Sali jeden madralinski wyglasza komentarz a propos rownosci i nierownosci, wykorzystywania kobiet w Etiopii itp. – Nie powinnismy mowic o tym, czy ktos jest rowny, wyzszy czy ma wiecej wladzy czy mniej. Powinnismy mowic o tym co bedzie dalej. Koniec. Kropka. Wypowiedz na 100 punktow. Niezwykle cenna.Ba, bezcenna. Albo jeszcze inna dyskusja z producentem filmu o Lady Smith Black Mombazo. Chlopak Etiopczyk po prostu wyprodukowal fajny film. A co na to Etiopczycy? – A dlaczego nie zrobiles filmu o grupach na poludniu, ktore podobnie spiewaja? W podtekscie, co z ciebie za Etiopczyk? No witki opadaja. Ale genralnie super. Polecam zatem filmy: On tiptoe – Eric Simons The choir – Michael Davie Africa unite – Stephanie Black (tego nie widzialam, ale musi byc dobry ) What are we doing here? – Tim Klein The Great run – Nicolas Barthez A dzis tematem jest srodowisko. Dzis zamierzam obejrzec 2 filmy. Szkoad tylko, ze takie godziny dziwne, bo od 2 startuja. Jakby sie studiowalo to ok, ale jak sie pracuje to troche slabo z czasem.

Loose notes

marzec 25, 2009

Siedzac, pracujac, jadac minibusem, idac tak sie czasem zastanawiam:
– dlaczego w nowo wybudowanych domach w Etiopii zaraz widac pekniecia na scianach, bo w naszej kamienicy to pekniecie na peknieciu
– dlaczego we wszystkich domach gniazdka nie trzymaja sie sciany tylko wylataja, bo w naszym apartamencie zaczelam przyklejac gniazdka tasma klejaca
– dlaczego kazde zajecie musi miec swojego wykonawce, bo jedna laska w knajpie, w ktorej jadam nieopodal amby zajmuje sie tylko odbieraniem pieniedzy, nawet nie –liczeniem, tylko odbieraniem
– dlaczego zawsze wszystko i wszyscy musza sie tu spozniac
- dlaczego wszystkie smieci laduja zawsze na podlodze, albo przez okno
- dlaczego sie tak ciagle gapia
No dlaczego????

Eee… jakis taki lekki sarkazmik z przepracowania.

While sitting, working, on the minibus, walking I wonder sometimes:
- why do the build houses in here in a way that after a month you see walls crack. In our house all of the walls have cracks.
- Why all the sockets in all of the houses must fell off the wall? I started to stick them with a scotch tape in our apartment.
- Why every activity, job has to be done by one person? In the migib bet near to the embassy where I eat sometimes there is this one girl, whose job is to receive money only, not count them or sth like that. Receiving only.
- Why all has and have to be late in here?
- Why all the garbage, trash ends up on the floor?
- Why are they still staring at me?
Why?

A bit of sarcasm resulting from overwork.

en peu en francais

marzec 12, 2009

Souvent, nos voyages n’aboutissent pas dans une telle finalite parce qu’ils constituent de faux-departs, car quand bien meme l’autre nous attire, nous seduit, trop souvent le meme nous habite, nous hante au point de ne pas laisser de place pour une rencontre effective. Ce qui vaut pour les personnes dans leur relations reciproques vaut aussi pour les peoples, les cultures. Beaoucoup d’Europeens prennent l’avion pour de l’Afrique, mais on peut dire qu’ils n’arrivent jamais vraiment a destination, vu qu’ils emportent avec eux, dans leur malles , dans leur corps, dans leur coueur, dans leur tete tant d’Europe, tant de France (Pologne), tant de prejuges, tant d’idees arretees sur l’Afrique et ses habitants, que dis-je, sur les indigenes.

Aparat byl, ale bateria sie wyladowala. Zdjec 0.

We had a camera, but the battery was too low. No photos.

Byly za to: litr Zubrowki i 0,75 zoladkowej gorzkiej + typowe etiopskie specjaly jak whisky, Giojorgis i Ouzo.

Instead we had: 1 liter of Zubrovka ( vel Grassovka) and 0,75 l of Bitter Stomach Polish Vodka + typical Habesha: whisky, Giorgis and Ouzo.

Zabawa byla przednia. Szczegolow nie pamietamy.

We hade loads of fun. Can not remeber details.

I am what I have seen

marzec 10, 2009

O rany.. dawno nie pisalam. Z miesiac jakis. Troche sie wydarzylo, ale jak juz wczesniej pisalam, wszystko tak spowszednialo, ze nie wiem czy jest to ciekawe i warte rozprawiania o tym na blogu.

ale cos tam moze skrobne

Otoz odwiedzila mnie rodzina, wujostwo,kuzynka, przyjaciolki i przyjaciolki rodziny :) Razem sztuk nas bylo 13. Ja jako gajd. Ciezki to kawalek chleba. Nie zazdroszcze profesjonalnym gajdom.  Ale i tak bylo zaskakujaco przyjemnie. Program mielismy bardzo napiety. Zjezdzilismy Langano i Bishangari, gdzie zwierz czail sie pod drzwiami, kapalismy sie w jeziorze i pod wodospadem, sluchalismy rykow hipopotamow i w ogole bylo cudownie. Potem najechalismy Awasa, gdzie Ula zrobila show na motorze dookola ronda, a na koniec dobilismy do Arba Myncz. U Dorzie tata i wujek popili z Mekonnynem i zaczela sie mala bitwa dorzijska na przyspiewki. Panom dzielnie pomagala Kasia T-J. Jo meskela!!!!!  ( w jezyku Dorzie oznacza to: na zdrowie)

A potem z powrotem do Addis. Jako ze na poludnie jadac od Szaszamane droga do Arba Myncz jest do kitu, to wracalismy przez ziemie Guragie i Butajire. Ale tam cudnie. Zielono. Kawusia. Gory. I taki zachod slonca, ze pol godziny w oknie minibusa siedzialam, jak ten piesek.

I na polnoc ziuuuuu. A tam taddele nam zrobil mega long trip lodka po jeziorze. Najpierw polowanie na hipo, potem jaka krowa przytroczona do tankua, potem kosciol na Zege i jeszcze jeden na wyspie dla kobiet, a panowie poplyneli do tego dla panow. I ja jeszcze z Ania zaliczylysmy merk’ane. I azmari biet, gdzie tanczyli PRAWIE wszyscy ( co niektorzy byli mega oporni). I wodospad na Nilu. Poczatkowo mnie bardzo rozczarowal, ale jak tak stalismy to okazalo sie ze otwieraja tame i juhuuuuu….. Z Ula i Monika poszlysmy zazyc prysznica.

Bahyr Dar jak zwykle cudowny ze swoim cieplem, jedzeniem, rowerami, ludzmi i w ogole.

A potem droga do Lalibeli. Niezly hardkor. Auara czyli kurz przez bite 11 godzin.Ma-sak-ra. Zlapalismy tylko 2 gumy w naszym minibusiku.

A Lalibela w porzadku, tylko te muchy wkurzaja. Skad tam tyle tego – nie wiem. Nie bede sie rozpisywac o Lali bo juz w tylu ksiazkach o tym napisali.

I powrot. Mial byc 1 dniowy a wyszedl 2 dniowy, bo niedogadalam sie z kierowcami, ktorzy ni w zab po angielsku, bo droga nie taka, bo za pozno wyjazd, bo to, bo tamto. Szofery wymyslili mi nawet szyfte, czyli ze napadna nas po zmierzchu uzbrojone bandy. Myslalam, ze ich rozniose. Bo i owszem szyfta byla, ale 25 lat temu. Teraz cos takiego po prostu nie istnieje. Cykora mieli i sie bali powiedziec.

i tyle o rodzinie. Podobalo im sie chyba. Nawet duzych strat zdrowotnych nie bylo, prawda?

Zdjecia – hmmm. Waldemar zrobil ich chyba z 5 tysiecy. Noe tylko 2, zgadza sie? :) jak sie podziela to zamieszcze, bo kilka bylo naprawde legendary.