czerwiec 27, 2008

Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin. Sara skonczyla 19! lat. Czas szybko leci, oj szybko. No i z tej okazji odwiedzila nas w domu cala rodzina. A rodzina afrykanska duza jest. Przyszli zatem: mama, maz mamy, sasiadka z corka badz synem, ktory byl ze swoja wspolmalzonka i synem – Kalebem, popularnie zwanym Dorzie. Byl tez przyrodni brat Sary i Abrysia ze swoja zona i takze swoja mama. A kim byla w takim razie Arek, ktora przyszla ze swoim mezem?

sztuki ciąg dalszy

czerwiec 25, 2008

Dawid Yitbarek prezentuje:

miss Marchewka w roli glownej

czerwiec 20, 2008

 

pierwej siekam cebuliszcza, robie z calej bulwy zgliszcza

potem marchew tre na drobne, patrze czy sa czesci godne

dwie marchewki i cebula, tak ta para sobie hula

na oleju lub oliwie, w konsystencji niczym szkliwie

paredziesiat minut z chili tam tez czosnek moi mili

kiedy zmieknie towarzystwo znaczy koniec lecz nie wszystko

teraz kefir lub maslanka, albo jogurt i mieszanka

no i final, i czarnuszka razem z chlebem hop do brzuszka

 

by eFTe wujek  – Grzegorz Lapanowski

Kylkyl neu

czerwiec 20, 2008

 

W Etiopii wiele rzeczy kylkyl neu.

Siadanie na trawie w parku – kylkyl neu.

Siadanie na fontannie w parku – kylkyl neu

Robienie zdjec w parku – kylkyl neu.

Robienie zdjec mostow, budynkow rzadowych, bankow itd. itp – kylkyl neu.

Noszenie przez dziewczyny w dyskotece czapki – kylkyl neu.

Siedzenie na schodach w dyskotece – kylkyl neu.

Palenie w niezliczonej ilosci miejsc – kylkyl neu.

A jak zapytasz dalczego to odpowiedza ci: bo tak!

 

A co nie jest zabronione? Albo przynajmniej nie karane, nie potepiane.

Jezdzenie bez wlaczonych swiatel po zmroku (po 7.30)

Jezdzenie na dlugich swiatlach po zmroku (od 9tej).

Sikanie na ulicy.

Plucie na podloge, jak rowniez charanie w minibusach i autobusach.

Jezdzenie po pijaku.

Dlubanie w nosie zawsze i wszedzie.

Strzepywanie smieci na podloge w barach i restauracjach.

Wyrzucanie smieci przez okno, albo wylewanie brudow na ulice ( jak wlasnie przechodzisz to – sorry Vinetou)

 

I chyba wystarczy tych absurdow.

Rzecz o Polsce

czerwiec 20, 2008

Wyczytalam ostatnio w Polityce ( ktora przychodzi z 2 tygodniowym opoznieniem, ale jest!), ze w Polsce bedzie brakowac pradu. Wiecie jak to dziwnie sie czyta w Etiopii? W zwiazku z tym, ze wy biedaki nie wiecie jak to jest zyc w sredniowieczu, bez prundu i cieplej wody ( choc ja i tak mam luksusy, bo przeca generator) to radze nauczyc sie oszczedzac energie. I w tym celu przypomina i zapraszam na strone http://efte.org/etyczne-biuro-nalepki-diy  Nalezy wydrukowac na papierze samorzpylepnym i ponaklejac w pracy. Zacznijcie dzialac! Niektorzy obiecali na DEKONSUMPCJI, ze mnie zastapia w eFTe. No to do dziela.

Druzyna eFTe czuwa.

Music- my love

czerwiec 18, 2008

Johnny Ragga, Mahari Brothers, Eyob i Jorg razem z Munit zagrali wczoraj w AA. Klub Alize sie nazywa. Najpierw trzeba go bylo znalezc. Przepytac klika osob. Przejsc od budynku do budynku. Niezly wypas swoja droga. Koncert byl charytatywny. Wjazd kosztowal 100 byrow, z ktorych chyba z 90 szlo na budowe swietlicy, biblioteki i w ogole centrum edukacji dla dzieci ulicy z dzielnicy Kyrkos w AA.
Kasia stwierdzila, ze skandalem jest, ze kariere robi taka Gosia Andrzejewicz, a nie Munit, ktora
a) powala po prostu swoimi mozliwosciami wokalnymi
b) jest ladna
c) jest normalna, bo nawet do mnie zagadala, jak sie usmiechnelam.
No i zeby nie byc goloslownym – tu linki do wykonawcow. Eyob ostatnio robi furore. Jest wszedzie.
http://www.jorgandmunit.com – ale w konstrukcji, jesli chodzi o muze
http://arefe.wordpress.com/2007/12/14/eyob-mekonnens-new-cd – tmozecie popatrzec na okladke
http://www.youtube.com/watch?v=nE6uUFRu_VU&feature=related – troche stare, ale jare, no i on gra z Mahari Brothers, ktorych nigdzie znalezc nie moge.
Johnny zagral tak samo jak w Nazarecie na festiwalu reggae. Pamietacie? ( to do Marka i Mazi )

I wiecie, co jest jeszcze fajne w tych zespolach tutaj? Ze ci ludzie w ogole nie sa nadeci. Sa normalni. A przynajmniej takie sprawiaja wrazenie, bo przeciez ich nie znam :)

Ljuk i Dafne

czerwiec 16, 2008

Holland Poland jedno i to samo, prawda? Zatem przerzucilam się na Holandie. Tym bardziej, ze dzieki koszulce Abrahama ( bo chodzi na zmiane w koszulce Polski albo Holandii) poznalismy pare Holendrow z Ultrechtu. Przesympatyczni. Dafne fotografuje i kreci filmy, a Ljuk ( nie wiem czy tak się to pisze) jest dziennikarzem. Dafne musiala odbyc praktyke w Etiopii, a Ljuk się dlugo nie zastanawial i przyjechal razem z nia. I jeszcze nie wyjechali z Etiopii, a juz kombinuja jak wrocic, jak zamieszkac w Bahyr Darze. Zulismy razem czat, a bardziej ja z Ljukiem, bo Dafne nie smakowalo, Kasia szla do pracy na rano, a Abraham nie zuje, bo za szybko lapie merk’ane.

I .. no…. w porządku. Tylko, jak gralismy w Makao, to Dama chciałam zadac dzwonkow, a jak Abrys połozył mi 2 do wzięcia, to ja zupełnie naturalnie rzuciłam 5, a na koniec, jak wychodzilismy załozyłam tylko 1 skarpetke. Takze tak, merk’ana. A dzisiaj jezyk kolkiem stoi. I mowie jak Jaja Binx ( nie wiem czy tak się to pisze) z Gwiezdnych Wojen jak go prad z maszyny Aniego polechtal.

Zdjecia oczywiscie nie zrobilam, gdyz aparatu zapomnialam, a nawet gdyb ym miala to po czacie nie bylabym w stanie robic zdjec. Tylko takie znalazlam w necie.

<

p

Oto Pisklak- pies ambasadowy. Jest jeszcze Spotka. Natka i Fela niestety nie przezyly epidemii. A Pisklak – jako chlopak w Etiopii – rzadzi.

A to wesele brata Abrysia, na ktorym ja nie bylam, ale zdjecie jest.

A to sam Abrys i jego landara land cruiser.

I jeszcze chlopaki.. $pe$jalnie dla panienek.

czerwiec 13, 2008

czerwiec 12, 2008

A wrzuce wam jeszcze kilka zdjec:
saloon w domu, eukaliptus i …. nie wiem co…
a zdjecie to u gory na stronie to widok z domu.